Ta strona może zapisywać pliki cookies na Twoim urządzeniu o ile pozwalają na to ustawienia Twojej przeglądarki. Dowiedz się więcej o polityce cookies w paxo.pl.

Jak wybrać najlepsze drzwi?

Należy wziąć pod uwagę trzy aspekty: techniczny, funkcjonalny i estetyczny. Ponieważ producenci często oferują szeroki zakres rozwiązań techniczno-użytkowych w ramach jednej linii stylistycznej, możemy śmiało zacząć od tego co najprzyjemniejsze, czyli – od estetyki.

Drzwi wewnętrzne powinny mówić coś o planowanym wystroju całego lokalu. Płycinowe, rzeźbione w gzymsy, wypełnione fazowanymi szybkami, zwiastują wnętrza historyzujące. Proste i surowe zapowiadają styl modernistyczny lub każdy inny – pozostają jeszcze bowiem klamki i zawiasy, które mogą przeważyć szalę na stronę tradycji.

Skrzydła wyższe i szersze niż standardowe, a także szklane zapraszają zwykle na pokoje, w których nadrzędną wartością są otwarcie i przestrzenność; solidne drzwi lite o normatywnych wymiarach z reguły stoją na straży kameralnych wnętrz, zapewniając pełną separację stref. Nietypowe, w mocnym kolorze lub ozdobione zdecydowanym wzorem, prowadzą najczęściej do „świątyni designu”.

Ważne, by zawsze tworzyły zgrany zespół z pozostałymi elementami wykończenia: oknami, ścianami i podłogą. Harmonii można tu szukać poprzez powinowactwo barw, ale ciekawsze efekty przynosi metoda kontrastu. Jej wariant klasyczny to drzwi i ościeżnice dobrane do ram okiennych, lecz w opozycji do odcienia podłogi.

W wersji bardziej awangardowej można skomponować jasne drzwi, okna i podłogę z ciemną barwą ścian. Ciekawym i praktycznym rozwiązaniem są drzwi „znikające” – rozsuwane, sięgające sufitu, o prostej formie i ledwie zarysowanych klamkach. Jeśli wykończymy skrzydła w kolorze ścian, a architekt odpowiednio wcześnie zaprojektuje ukryte w przegrodach kasety, drzwi takie pozwolą wykreować przestrzeń uniwersalną – zmienną i elastyczną, pozbawioną oczywistości.

Konstrukcje drzwi

Konstrukcje skrzydeł mogą być rozmaite, i tu wkraczamy już w obszar techniki oraz sprzężonej z nią funkcji. Drzwi drewniane, zbudowane z litej lub klejonej ramy wypełnionej kasetonami, mają wiele zalet: naturalne piękno, solidność, możliwość wielokrotnego odnawiania powierzchni. Jeśli jednak zależy nam np. na podwyższonej dźwiękoizolacyjności, lepszym rozwiązaniem będą drzwi z materiału drewnopochodnego: MDF lub HDF (o wyższej gęstości). Ich warstwowa konstrukcja (skrzydła jednowarstwowe z litych płyt spotyka się rzadziej) pozwala umieścić pomiędzy dwiema okleinowanymi lub fornirowanymi płytami licowymi izolację akustyczną. Oba rodzaje płyt cechuje przy tym wysoka odporność na paczenie i pękanie przy stosunkowo niskiej wadze. Podobne zalety mają drzwi z wielokomorowych profili PCW, wypełnionych izolacją osłoniętą płytami z tworzywa sztucznego.

Najlepszym zabezpieczeniem przed intruzem lub pożarem będą drzwi stalowe, stosowane najczęściej jako zewnętrzne, ale także wewnętrzne np. pomiędzy garażem a częścią mieszkalną domu. Mogą być wypełnione materiałem termoizolacyjnym, co jest konieczne w przypadku drzwi wejściowych.

A przy tym ich cechy użytkowe nie skazują nas na styl industrialny: skrzydło o konstrukcji stalowej obłożonej stalowymi płytami może być obudowane dowolnym materiałem: drewnem, płytą drewnopochodną lub tworzywem sztucznym. I wyglądać przy tym bardzo tradycyjnie: dworkowo, pałacowo, a nawet rustykalnie. Pamiętajmy tylko, że wzmocnienia samego skrzydła nie na wiele się zdadzą, jeśli nie przyjdą im w sukurs mocne okucia, blokady antywłamaniowe i solidna, głęboko zakotwiona w murze rama.

Nierzadko najbardziej pożądaną cechą drzwi bywa ich przejrzystość. Decyduje o tym potrzeba doświetlenia pomieszczeń, ale także względy estetyczne lub informacyjne, jak choćby w przypadku drzwi do łazienki.

Nowoczesne skrzydło z bezpiecznego hartowanego szkła klejonego warstwowo nie niesie więcej zagrożeń, niż skrzydło z drewna; jednym i drugim można przytrzasnąć sobie palec – i to właściwie wszystko. Szkło pozwala za to używać niemal bez ograniczeń dekoratorskich środków wyrazu: piaskowane, barwione, stapiane, okleinowane czy witrażowe, może stać się prawdziwym „klejnotem na zawiasach”.

Sprytne sztuczki

Wysokie pomieszczenie wymaga odpowiednio wysokich drzwi – zbyt niskie zaburzą proporcje przestrzeni i będą wyglądały jak „dla krasnoludków”. Jednak skrzydło wysokości 2,5 m trudno otworzyć, a na zawiasy działa wtedy zbyt wielka siła. Nieotwierane naświetle nad drzwiami to oszustwo doskonałe: drzwi, odczytywane z nim jako jedna całość, wydają się wystarczająco duże, łatwo je otworzyć, a światło przenikające przez przeszklenie jest dodatkowym bonusem.

Data modyfikacji: 2010-09-21

Źródło: budujemydom.pl

Artykuł wyświetlono: 564 razy

Szukaj w paxo.pl

Reklama