Ta strona może zapisywać pliki cookies na Twoim urządzeniu o ile pozwalają na to ustawienia Twojej przeglądarki. Dowiedz się więcej o polityce cookies w paxo.pl.

Wentylacja – wdech, wydech

Wdech - wydech. Mało, kto przy okazji oddychania zastanawia się jak zachodzi ten tajemniczy, ale ciągły proces. Po prostu oddychamy, więc żyjemy, nie oddychamy, przestajemy żyć.

Z zagadnieniem wentylacji budynków jest trochę tak jak z oddychaniem. Wiemy, że jest potrzebna, jednak jako inwestorzy podchodzimy do niej dość beztrosko. Lekceważymy prawidłową wentylację budynków i pomieszczeń, bo z reguły niewiele o niej wiemy. Większości inwestorów wydaje się, że jak są zaprojektowane kominy wentylacyjne i odpowiednia ilość kratek wywiewnych to wszystko już jest w porządku. Zapominają, że podstawą działania najczęściej spotykanej w budynkach jednorodzinnych wentylacji grawitacyjnej jest różnica ciśnień powstająca pomiędzy napływającym chłodnym powietrzem zewnętrznym, a podgrzanym powietrzem wewnątrz pomieszczeń. Pamiętając o kominach i kratkach inwestorzy zapewniają sobie wyciąganie zużytego powietrza, czyli wydech, pozostaje otwarte pytanie jak dostarczać „świeże powietrze”, czyli wdech?

W dobie szerokiego upowszechnienia pojęcia „oszczędzania energii”, inwestorzy budujący domy lub remontujący mieszkania za wszelką cenę dążą do zakupów okien o maksymalnej szczelności. Zapominają, że „oszczędzając” w ten sposób energię, sami na siebie kręcą wentylacyjny bat. Póki okna były nieszczelne, właśnie przez te nieszczelności przedostawało się do pomieszczeń powietrze zewnętrzne wymuszając pracę wentylacji grawitacyjnej. Likwidując nieszczelności, pozbawiamy dopływu powietrza zewnętrznego, tym samym pozbawiając paliwa „grawitacyjny silnik”. Wilgotne powietrze wewnętrzne nie jest usuwane, a zawarta w nim para wodna wykrapla się na najzimniejszych częściach przegród, oknach, ścianach, nadprożach okien.

Brak wentylacyjnej wiedzy u inwestorów budujących domy jednorodzinne bierze się także stąd, że problem właściwej wentylacji traktowany jest po macoszemu przez architektów i projektantów. Rzadko można spotkać projekt domu jednorodzinnego, w którym projektanci należycie opisują zagadnienie wentylacji budynku, dając odpowiednie zalecenia lub wskazując konkretne urządzenia zapewniające dostarczanie i usuwanie powietrza.

Wybierając projekt budowlany kierują się wieloma przesłankami, wśród których rozwiązania konstrukcji budynku to pewnie ułamek promila, a sposób wentylacji to ułamek ułamka promila. Po prostu inwestorzy mają zaufanie do projektantów, a kupując konkretny projekt są przekonani o jego spójności i poprawności. Jak często się mylą okazuje się w praniu, czyli na placu budowy.

Po wyborze i zakupie projektu, to projekt staje się źródłem wiedzy dla inwestora. Czytając część opisową, inwestorzy dowiadują się, z czego i jak będzie powstawał ich wymarzony dom. Opisy i zestawienia materiałów znajdujące się projekcie są też dla inwestorów wskazówką, jakie materiały należy kupić dla prawidłowego wykonania obiektu. Jeśli z jakiegoś powodu opis wentylacji będzie niekompletny, to jest prawie pewne, że inwestor powieli błąd wynikający z wcześniejszego błędu projektanta.

Wydaje się dość oczywistym, że braki i niedoskonałości projektów mają bezpośredni wpływ na postrzeganie zagadnienia wentylacji przez inwestorów. Większość z nich po prostu nie wie jak powinna wyglądać prawidłowo rozwiązana wentylacja i niesłusznie wychodzi z założenia, że jeśli w projekcie brak opisu detali wentylacji to jest to zagadnienie mało ważne dla późniejszego komfortu zamieszkiwania w budynku. To jeden z błędnych inwestorskich wniosków, spowodowany lekkomyślnością lub zaniedbaniem projektantów, które czasem srodze mści się w trakcie użytkowania obiektu.

Wadliwie zaprojektowana i działająca wentylacja jest przyczyną nadmiernego zawilgocenia pomieszczeń, co oprócz negatywnego wpływu na zdrowie i komfort życia mieszkańców, może być powodem szybszej degradacji substancji budowlanej przez powstające zagrzybienia i pleśni.

Warto zwrócić uwagę inwestorom o potrzebie stosowania poprawnych rozwiązań wentylacji, bo leży to w ich żywotnym interesie. Zajrzyjcie jeszcze raz do Waszych projektów i sprawdźcie, co w nich napisano o sposobie dostarczania powietrza do pomieszczeń mieszkalnych i użytkowych. Jeśli nic, to zanim doprowadzicie budowę do stanu surowego zamkniętego, skontaktujcie się z autorem projektu i każcie mu rozpracować zagadnienie infiltracji powietrza przez przegrody, bo po pierwsze taki jest jego obowiązek wynikający z przepisów prawa, a po drugie rozsądek podpowiada, że jest to tańsze i szybsze rozwiązanie od późniejszej „walki z grzybem”.

Data modyfikacji: 2010-08-05

Źródło: paxo.pl

Artykuł wyświetlono: 821 razy

Szukaj w paxo.pl

Reklama